Arroz a la cubana a la babcia Ludwiczka. Dla chętnych 😉

Ludwiczek przyrządził dziś kolację. Wielkie to święto! 😉.

arroz-a-la-cubana7-300x221292704168.jpg

Arroz a la cubana a la abuela. Czyli kubański ryż po babcinemu. Bo Ludwiczek w 1/4 jest Kubańczykiem. Niech Was nie zmyli kształt, to nie kiełbaski, to banany! I jajko i sos pomidorowy (tutaj: ketchup).      

Nie sądziłam, że taki mix może być dobry. Ale naprawdę mi smakowało 😋

I w związku z zainteresowaniem wrzucam przepis babci  Marii Jesus „Mamasusy”. Ludwiczek przeprasza za prezentację. 

IMG_7989
By Ludwiczek 

Składniki:

Ryż (rozsądna ilość)

2 obrane banany (na łba)

4 ząbki nieobranego czosnku

Jajko (sztuka na głowę)

Sos pomidorowy (tutaj ketchup)

Oliwa

Ryż gotujemy z dwoma ząbkami czosnku, w łupince. W tak zwanym międzyczasie wrzucamy dwa pozostałe ząbki (nieobrane) na rozgrzaną oliwę. Następnie na tej samej oliwie podsmażamy banany, pokrojone w plasterki, przekrojone wzdłuż lub też zupełnie w całości, na złoto albo ciemniej, według uznania. Na innej patelni (niestety czeka nas więcej zmywania) robimy jajko sadzone. Sztuka na osobę. Ale Ludwiczek mówi, że jajko smakuje lepiej usadzone jednak wciąż na tej samej oliwie. Uff! Ugotowany ryż odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Po czym wszystkie składniki wykładamy na talerz. Włączając ketchup. Mieszamy je z zapałem lub delektujemy się każdym z osobna.

Smacznego!

4 myśli na temat “Arroz a la cubana a la babcia Ludwiczka. Dla chętnych 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s