O tym jak Dziewczynki gwiazdami Alicante zostały.

Wpis z drobnym poślizgiem ale znów w rozjazdach lub raczej roz-lotach jestem. Uznałam jednak, że lepiej późno niż wcale i nakreśliłam słów kilka o kolejnej hiszpańskiej fieście. Oczywistym jest, że zwierzęta były i są bardzo obecne w naszym życiu. To od nich możemy uczyć się lekcji miłości oraz wielkoduszności. A co z tym fantem robią … Czytaj dalej O tym jak Dziewczynki gwiazdami Alicante zostały.

Spacer w styczniowym błękicie.

Dziewczynki jak ludzie, mają swoje ulubione miejsca. W psim parku lub na el campellowej  psiej plaży, nie wiedzieć czemu, nie czują się najlepiej. Zero socjalizacji. Nie odstępują nas na krok, przyklejone do nóg Ludwiczka lub moich. Może to bariera językowa 😉 Jakby nie było, rodzone i wychowane w Wielkiej Brytanii, nawet jeśli z polską babką … Czytaj dalej Spacer w styczniowym błękicie.

Czyżby to już hiszpańska jesień?

Sezon na chowanie czekolady do lodówki dobiegł końca. Niebo pociemniało, zapłakało dwuminutowym kapuśniaczkiem. Choć nadal ciepło to poranki i wieczory różnią się znacznie od tych w pełni lata. Myślę, że nasze pSuki poczuły sporą ulgę, a może to jesienna nostalgia? Dziewczynki zdecydowanie nie przepadają za deszczem. Biegiem do domu!